Sobota przed wyjazdem z Tunisu

Tags

,

Kolejny lodowaty poranek. Budzę się późno. Jest sobota, więc nie ma się, po co śpieszyć z wstawaniem z łóżka. Tym bardziej, że w pokoju jest tylko +12. To w końcu połowa grudnia i nawet tu w Afryce Północnej odczuwa się nadchodzącą zimę. Krótka kąpiel pod bardzo gorącym prysznicem. Drzwi od łazienki szeroko otwarte, więc w pokoju trochę się ociepli. Ociągam się ze śniadaniem. Prawdę mówiąc nie mam za bardzo pomysłu na ten dzień. W końcu decyduję się na włóczęgę po historycznym centrum miasta. Mały plecak z mapą i kopią paszportu. Kiedyś ostrzeżono mnie abym nie nosił przy sobie paszportu ani kart kredytowych. Trochę to dziwne ostrzeżenie, ale w końcu mieszkańcy tego miasta wiedzą lepiej, co należy a co nie. Nie biorę tym razem aparatu fotograficznego. Kiedy robię zdjęcia, to zwiedzanie zamienia się w kadrowanie zdjęć i szukanie ciekawych obiektów. Dziś chcę delektować się miastem i jego zakamarkami. Załączone w tym wpisie zdjęcia były robione kilka dni wczesniej.  Continue reading